25 sierpnia 2017

Czy słyszałeś o DOMS? co łączy to pojęcie z zakwasami?

Na temat zakwasów krąży wiele różnego rodzaju teorii, które niestety bardzo często nie mają w sobie ziarenka prawdy. Z pojęciem DOMS spotkać się można dużo rzadziej, a to właśnie ono wiąże się z dolegliwościami bólowymi po treningu. Ból towarzyszący nam kolejnego dnia po intensywnej aktywności fizycznej lub też takiej do której nasz organizm nie jest na co dzień przyzwyczajony nazywa się potocznie zakwasami. Wyjaśnijmy może skąd wzięło się w ogóle pojęcie zakwasy?

Wiąże się to z zakwaszeniem organizmu kwasem mlekowym, który uważany był i przez niektórych nadal jest za sprawcę dolegliwości po treningowych.

A czym jest DOMS? To skrócona nazwa opóźnionej bolesności mięśniowej mięśni szkieletowych. Dolegliwość ta spowodowana jest poprzez obciążającą aktywność fizyczną, która doprowadziła do mikro uszkodzeń włókienek mięśniowych. Wszelki ból, który pojawia się z opóźnieniem to efekt uboczny trwającego procesu naprawy w obrębie tkanki mięśniowej.

Pewne nieporozumienie dotyczące kwasu mlekowego powstało już 1929 roku. Wtedy właśnie brytyjski uczony przeprowadził eksperyment na mięśniach żaby. Hill doprowadzał mięśnie do zmęczenia i obserwował stężenie kwasu mlekowego. Poprzez to badanie doszedł do wniosku, że to właśnie kwas mlekowy powodował zmęczenie mięśni. Nie przeprowadził on innych eksperymentów potwierdzających tę tezę i tak przez kilkadziesiąt lat dalej panował mit, że to właśnie zakwasy odczuwamy po intensywnej aktywności.

Najbardziej charakterystycznym objawem opóźnionej bolesności mięśniowej jest miejscowy ból mięśni, ale oprócz tego występować mogą również: ograniczenie zakresu ruchomości oraz sztywność stawów, obrzęki kończyn, bolesność uciskowa lub też zaburzenia nerwowo-mięśniowe.